Historia powstania

„Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa” to niezwykły model architektoniczny, dzieło inż. Janusza Witwickiego i jego współpracowników, efekt tysięcy godzin studiów, badań, prac przygotowawczych i właściwych prac modelarskich, budowana przez ponad 10 lat.

„Panorama” ukazuje wygląd zabudowy Lwowa w roku 1772 w obrębie fortyfikacji miejskich, chociaż według pierwotnego zamysłu swego twórcy prezentować miała całe miasto wraz z okolicznymi wzgórzami. Planowano, że jej otwarcie uświetni obchody 600-lecia przyłączenia Ziemi Lwowskiej do Królestwa Polskiego. Historia potoczyła się jednak inaczej i model nigdy nie został ukończony.

Nie wiemy, kiedy dokładnie inż. Janusz Witwicki wpadł na pomysł zbudowania modelu XVIII-wiecznego Lwowa. Najpewniej stało się to w 1928 r. podczas studiów uzupełniających w Paryżu, pod wpływem wystawy modeli architektury militarnej w Hotelu Inwalidów. Po powrocie do kraju Witwicki rozpoczął żmudne badania nad architekturą XVIII-wiecznego Lwowa, przeprowadzał pomiary ukształtowania powierzchni Lwowa, a niejednokrotnie, by pozyskać konieczne dane, osobiście mierzył ściany budynków wspinając się na nie na drabinie lub podciągając się na linach. Umożliwiło to sporządzenie setek rysunków budowli w skali 1:50 oraz szeregu dokładnych rzutów ukazujących rozplanowanie miasta. W 1932 r. zbudowany został pierwszy poglądowy model XVIII-wiecznego Lwowa w skali 1:500, zwany „Małą Panoramą”.

HISTORIA MODELU

W 1936 r., dzięki staraniom inż. J. Witwickiego, pozyskano nową dwupokojową pracownię w budynku Zarządu Miejskiego przy ul. Ormiańskiej 23 we Lwowie. Wtedy też rozpoczęły się prace modelarskie nad budową modelu Lwowa w skali 1:200. Jako pierwsze ukończono sześć prostokątnych segmentów podstawy, a także zamówiono dla nich metalowy stelaż, wykonany przez lwowską firmę Christ & Słoniewski. Najtrudniejsze modele najważniejszych i największych budowli dawnego Lwowa (ratusza, Katedry Łacińskiej, kościoła OO. Dominikanów) wykonywał inż. Witwicki osobiście. Nad licznymi miniaturami kamienic, świątyń, wież i fortyfikacji pracował zespół modelarzy i architektów, z których największy wkład w budowę „Panoramy” mieli: Feliks Dańczak, małżeństwo Jerzego i Aleksandry Hryniewieckich, Irena Hryniewiecka – Smolana, Jerzy Karasiński, Tadeusz Łodziana i Jerzy Urbanowski.

Inż. Witwicki przez cały czas zabiegał u władz miasta o uzyskanie dofinansowania prowadzonych prac. Powołany został dziesięcioosobowy Komitet Rzeczoznawców, złożony z najwybitniejszych działających we Lwowie historyków sztuki, historyków, architektów i znawców epoki staropolskiej, który wydać miał opinię o wartości naukowej budowanego modelu, a tym samym o celowości dotowania „Panoramy”. Komitet nie zajął jednolitego stanowiska, niemniej jednak władze Lwowa przyznały inż. J. Witwickiemu dotację w wysokości ok. 1/3 szacunkowych kosztów budowy modelu (do wybuchu wojny wypłacono jednak jedynie pierwszą ratę w wysokości 10.000 zł). Prace nad tworzeniem „Panoramy” od 1936 r. wspierało aktywnie „Towarzystwo Budowy Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa”.

Do września 1939 r. zdążono wykonać najbardziej charakterystyczne dla sylwety miasta budowle oraz część kamienic. Prace kontynuowano podczas okupacji – najpierw sowieckiej, a od 1941 r. niemieckiej. Inż. J. Witwicki związany był z ruchem oporu, a zespół modelarski pracujący nad „Panoramą” stał się swoistym schronieniem dla kilku konspiratorów. Mimo wszelkich trudności i niebezpieczeństw do końca 1945 i początków 1946 r. ukończono prawie 350 modeli budynków, czyli ponad 80% budynków w obrębie fortyfikacji i niewielką część zabudowań poza zasięgiem murów miejskich.

Losy „Panoramy” po zajęciu Lwowa przez Rosjan i włączeniu miasta do Ukraińskiej SSR stały się bardzo niepewne. Z jednej strony model wzbudził zainteresowanie sowieckich architektów i historyków architektury, z drugiej był obiektem bardzo niewygodnym dla nowych władz. W tej sytuacji inż. Janusz Witwicki rozpoczął usilne starania o zgodę na przewiezienie „Panoramy” wraz z dokumentacją do Warszawy. Swe prośby kierował nie tylko do nowych władz ludowej Polski, ale nawet do najwyższych władz ZSRR – pisał nawet do samego Stalina. W listopadzie 1944 r. pracownię „Panoramy” na Ormiańskiej 23 we Lwowie odwiedził Nikita Chruszczow – sekretarz KC WKP(b) Ukrainy. W czerwcu 1945 r. model Witwickiego na mocy decyzji Rady Komisarzy Ludowych Ukraińskiej SSR stał się własnością Akademii Architektury w Kijowie, a jego twórca zepchnięty został do niewiele znaczącej roli wicedyrektora. Pracami nad „Panoramą”, a właściwie nad „ukrainizacją” modelu, kierować zaczął Aleksander Bachmatow.

Mimo to Janusz Witwicki nie ustawał w staraniach o zgodę na wywiezienie modelu wraz z całym zespołem modelarskim. Wreszcie udało mu się uzyskać u władz centralnych konieczne zezwolenie. Ceną była jednak dokumentacja, która została zabrana z pracowni J. Witwickiego i do dziś przechowywana jest w Kijowie.

Twórcy „Panoramy” nie było jednak dane wyjechać ze swym dziełem ze Lwowa. Na trzy dni przed planowanym terminem wyjazdu w pracowni na Ormiańskiej pojawiło się trzech mężczyzn podających się za dziennikarzy lub historyków sztuki. Następnego dnia – 16 lipca 1946 r. – ciało twórcy „Panoramy” znalezione zostało na ulicy. Wezwanej do lwowskiej siedziby NKWD Irenie Witwickiej, żonie Janusza, nie pozwolono na dokonanie identyfikacji ciała. Pogrzeb inż. Witwickiego odbył się 22 lipca 1946 r. Do dziś jednak nie ma pewności, czy rzeczywiście to jego ciało spoczęło w grobie na Łyczakowie. Dwa tygodnie później Irena Witwicka wyjechała wraz z córkami do Polski, zabierając spakowane starannie w sześciu skrzyniach i kilkudziesięciu mniejszych pakunkach elementy Panoramy. Po przyjeździe do Warszawy ten cenny ładunek złożony został w jednym z pomieszczeń Muzeum Narodowego w Warszawie. Ze względu jednak na obawy związane z żądaniami zwrotu modelu ze strony władz sowieckiej Ukrainy postanowiono ukryć skrzynie w jednej z piwnic Katedry i Zakładu Architektury Polskiej Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, gdzie przeleżały do połowy lat 70-tych XX w. Wtedy to „Panorama” przewieziona została do Wrocławia, do Muzeum Architektury, gdzie złożono ją w jednym z pomieszczeń na poddaszu. Tam też, najpewniej ok. 1988 r., w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zaginęło pięć najcenniejszych modeli. W 1989 r. spakowaną „Panoramę” przeniesiono do Muzeum Archidiecezjalnego. Staraniem rodziny inż. J. Witwickiego model „Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa” został wpisany na listę dóbr kultury narodowej pod numerem B/2339/550/1-285.

Dopiero przemiany polityczne w Polsce po 1989 r. pozwoliły rozpocząć starania o eksponowanie modelu. W 1994 r. „Panorama” stała się depozytem rodziny Witwickich przechowywanym we wrocławskim Muzeum Historycznym, później Muzeum Miejskim Wrocławia. Po raz pierwszy model udostępniony został publiczności – najpierw we wrocławskim Arsenale, później w jednej z sal w kamienicy „Pod Złotym Słońcem” przy wrocławskim Rynku. Jednak po kilku latach wymagająca gruntownych prac konserwatorskich „Panorama” została ponownie złożona i spakowana.

Nowy etap w dziejach „Panoramy” rozpoczął się w 2006 r., kiedy córki Janusza Witwickiego przekazały dzieło ojca w darze Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we Wrocławiu. W pracowniach Zakładu przy ul. Sołtysowickiej, po długoletnich pracach przygotowawczych i inwentaryzacyjnych, rozpoczęły się żmudne zabiegi konserwatorskie, których celem było przywrócenie makiecie wyglądu z ok. 1946 r. oraz przygotowanie jej do eksponowania. Nawiązując do projektów wystawienniczych inż. J. Witwickiego „Panoramę” wyposażono także w system oświetleniowy.

Na mocy porozumienia podpisanego 7 listopada 2013 r. pomiędzy Zakładem Narodowym im. Ossolińskich a Wrocławskim Przedsiębiorstwem „Hala Ludowa” model „Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa” udostępniony został we wrześniu 2015 r. w jednej z rotund w kompleksie Hali Stulecia.

KONSTRUKCJA MODELU

Segmenty podstawy oraz modele zabudowy dawnego Lwowa wykonywano przy użyciu prostych, ogólnie dostępnych, materiałów modelarskich. Segmenty podstawy wykonano w postaci prostokątnych płaskich skrzyń o szkielecie ze sklejki, zaś ukształtowanie powierzchni miasta odtworzono na nich za pomocą warstwowo ułożonych płatów sklejki, które następnie pokryto mieszaniną gipsu, drobnoziarnistego piasku oraz trocin, po czym pomalowano. Sklejka była także podstawowym tworzywem dla poszczególnych miniatur budowli. Z niej bowiem konstruowano szkielety oraz ściany budynków. Drobniejsze elementy formowano z tekturki lub papieru. Dachy tworzyły odpowiednio przycięte kawałki blaszki miedzianej, a hełmy wież i drobne detale architektoniczne – blaszki ołowianej i ołowiu. Oszklenie okien imitowała kalka lub folia z narysowaną stolarką, balustrady modelowano z drucików, a niekiedy, podobnie jak w przypadku okien, rysowano na skrawkach folii i wycinano. Wnętrza fos wypełniono srebrzystą folią aluminiową, a drzewa stworzyły zwoje miedzianych drucików.

Niezwykły efekt, który sprawia „Panorama” na wszystkich oglądających, osiągnięto jednak przede wszystkim dzięki ogromnemu nakładowi pracy i wielkiej pomysłowości zmierzającej do nadania poszczególnym miniaturom cech realnych budynków. „Postarzano” je na różne sposoby, nie unikając wystawiania modeli na działanie promieni słonecznych czy wody, a także z zegarmistrzowską wprost precyzją odtwarzano najdrobniejsze nieraz detale architektoniczne.

RENOWACJA MODELU W OSSOLINEUM

Ponieważ model przez lata przechowywany był w różnych, nie zawsze właściwych, warunkach, przed jego ekspozycją należało przeprowadzić gruntowne zabiegi konserwatorskie i renowacyjne. Prace te wykonano dzięki pozyskaniu dotacji finansowej z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przede wszystkim elementy ruchome makiety zostały poddane procesowi dezynfekcji przy pomocy tlenku etylenu w komorze fumigacyjnej. Właściwe prace konserwatorsko-renowacyjne poprzedziła dokładna inwentaryzacja wszystkich elementów „Panoramy” oraz wykonanie ich dokumentacji fotograficznej. Pierwszym etapem prac konserwatorskich było oczyszczenie segmentów podstawy i poszczególnych miniatur z zabrudzeń (powierzchnie przecierano miękkimi pędzlami bądź tamponami z waty zwilżonymi wodą lub terpentyną). Dzięki tym zabiegom model dawnego Lwowa odzyskał swe pierwotne barwy i czystość kolorystyki.

Kolejnym etapem prac nad modelem była niezwykle żmudna naprawa wszelkich powstałych przez lata zniszczeń i drobnych uszkodzeń mechanicznych – uzupełnienie setek wyszczerbień i ukruszeń, montaż oderwanych drobnych detali oraz wymiana pokruszonej folii imitującej szyby okienne. Równie pracochłonna była renowacja segmentów podstawy, a zwłaszcza uszkodzeń przytwierdzonych do nich na stałe elementów fortyfikacji miejskich oraz zieleni. Pracujący przy makiecie zespół konserwatorski do prac tych stosował prawie wyłącznie tworzywa analogiczne do oryginalnych, wykorzystywanych przy budowie „Panoramy” w 2. połowie lat 30-tych XX w. Nawet drobne ubytki w segmentach podstawy wypełniano mieszaniną gipsu i drobnoziarnistego piasku, którą następnie lekko szlifowano i malowano, co pozwoliło na uzyskanie faktury i kolorystyki jak najbardziej zbliżonych do oryginału. Tylko w wyjątkowych przypadkach używano współczesnych spoiw i szpachlówek.

Zgromadzona przez pracujący w Ossolineum zespół konserwatorski dokumentacja umożliwiła przystąpienie do kolejnego etapu prac, czyli rekonstrukcji brakujących elementów makiety, której w ten sposób przywrócono wygląd z ok. 1946 r. Największym wyzwaniem modelarskim było odtworzenie modelu barokowego kościoła OO. Dominikanów.

Ostatnim etapem prac było wyposażenie „Panoramy” w system oświetleniowy. Wykorzystując istniejący w segmentach podstawy i poszczególnych miniaturach system otworów zaprojektowano i wykonano instalację oświetleniową złożoną z zasilanych transformatorowo diod elektroluminescencyjnych (LED) rozmieszczonych w ok. 250 punktach na modelu. Umożliwia ona regulowanie natężenia światła oraz jego włączanie bądź wyłączanie w różnych miejscach.

Źródło: Ossolineum